Czy dla każdego znajdzie się pożyczka?

Polacy są jednym z najbardziej zadłużonych narodów. W ciągu ostatnich 3 lat aż 48% naszych mieszkańców sięgnęło po kredyt lub pożyczkę. Tutaj szczególnie dużym i wciąż rosnącym zainteresowaniem cieszy się sektor pożyczek pozabankowych. Wynika to z dużej atrakcyjności oferty oraz łatwości dostępu produktu. Czy jednak każdy ma szansę na pożyczkę? Polacy bez obaw pożyczają coraz więcej NetCredit zlecił badanie dotyczące wzorców zachowań Polaków wobec nagłych potrzeb finansowych. Okazuje się, że 20% z nas w takiej sytuacji sięga po pożyczkę przez internet. Znamienne jest, że pożyczamy głównie na bieżące potrzeby, czyli zaległe rachunki i inne koszty życia ale również coraz częściej na tzw. zachcianki. Niesłabnącym zainteresowaniem cieszą się oczywiście darmowe chwilówki, przy których oddaje się oczywiście tylko tyle ile się pożyczyło bez żadnych dodatkowych kosztów. Darmowe chwilówki oferują stosunkowo niewielkie kwoty oraz wymagają szybkiej spłaty, dlatego na rynku dostępne są również pożyczki na raty, które dają możliwość sfinansowania większych wydatków przy rozłożeniu spłaty na raty. A kto tak naprawdę ma szansę na wybraną pożyczkę? Przyjrzyjmy się poszczególnym grupom społecznym i wiekowym. 18-24 lata czyli gdzie pożyczają młodzi? Okazuje się, że ta grupa wiekowa najczęściej sięga po pożyczki internetowe, czy są w stanie znaleźć na rynku ofertę dla siebie? W przypadku ludzi młodych głównym problemem przy ubieganiu się o pożyczkę jest oczywiście niski dochód lub jego brak oraz brak historii kredytowej. To znacznie zawęża zakres dostępnych ofert ale nie eliminuje młodych pożyczkobiorców z kręgu klientów firm pożyczkowych. W teorii większość instytucji pozabankowych kieruje swoją ofertę do ludzi od 18,20 czy 21 roku życia. W rzeczywistości w niewielu z nich pożyczkę dostanie osoba poniżej 27 roku życia. Do wyjątków, które z pozwodzeniem można polecić najmłodszym pożyczkobiorcom należą wonga, provident, wandoo, credy czy rapida. Fintech to domena firm pożyczkowych Firmy oferujące swoje usługi w internecie muszą nadążać za panującymi w tym medium trendami i za przyzwyczajeniami użytkowników internetu. Obecnie ok 30% wszystkich pożyczek internetowych zaciąganych jest za pośrednictwem telefonu. Sposób wnioskowania o pożyczkę musi więc być uproszczony do minimum, tak aby był przystępny dla użytkowników mobilnych, którzy o dodatkowe finansowanie ubiegają się np. podczas podróży metrem do pracy czy serfując w internecie przed zaśnięciem. Gdzie powinni szukać pożyczki seniorzy? Wizerunkowo z seniorami kojarzy się przede wszystkim wonga, która zapracowała na wizerunek firmy przyjaznej osobom starszym dzięki serii swoich reklam z animowanymi postaciami radosnych emerytów. W osoby na emeryturze celują też ze swoją ofertą firmy takie jak aasa czy ratka. Wszystkie te firmy oferują pożyczki ratalne przez internet natomiast proces domykania umowy jest przeniesiony z internetu do tradycyjnej formy papierowej, co jest ukłonem w kierunku preferencji seniorów. Podobnie samą wypłatę wnioskowanych pieniędzy można odebrać w instytucjach stacjonarnych takich jak poczta, nie jest więc koniecznym przelew na konto. Podobnie z weryfikacją osoby wnioskującej, która może potwierdzić swoją tożsamość przy kurierze dostarczającym umowę do podpisu. Pożyczka bez zaświadczeń o dochodach Jak już niejednokrotnie pisaliśmy firmy sektora pozabankowego mają bardzo elastyczną ofertę i błyskawicznie reagują na zmiany na rynku. Wobec tego nie mogło zabraknąć oferty skierowanej do osób korzystających ze świadczeń społecznych jak sławetne 500+ czy nawet alimentów.

CZY FINANCIAL CONDUCT AUTHORITY CHCĄC CHRONIĆ POŻYCZKOBIORCÓW TYLKO IM ZASZKODZIŁO?

Financial Conduct Authority (FCA), będący brytyjskim odpowiednikiem polskiej KNF, w 2015 roku podjęło działania mające na celu ograniczenie działań firm z sektora pożyczek pozabankowych, w modelu prezentowanym przez wonga. Miało  to chronić konsumentów przed zbyt drogimi pożyczkami. Jak się teraz okazuje wylano raczej dziecko z kąpielą. Po dwóch latach od wprowadzenia stosownych regulacji coraz częściej pojawiają się bowiem pytania, czy tamte decyzje nie zaszkodziły raczej bardziej zamiast pomóc samym pożyczkobiorcom?  Założenia były szczytne – ochrona konsumentów przed zbyt wysokim zadłużeniem. Miano to osiągnąć poprzez zaostrzenie kryteriów weryfikacji zdolności kredytowej klientów firm pożyczkowych.  Co skutkowało zaostrzeniem zasad przyznawania pożyczek przez pożyczkodawców. Jak się później okazało , nie wszystkie firmy zastosowały się do nowych regulacji, bo np. wonga nie stosowała nowych restrykcji. Najważniejszy jest jednak aspekt jak te przepisy wpłynęły na los pożyczkobiorców? straty na rynku pożyczkowym Z badań jakie w tej sprawie rozpoczęła FCA wynika, że ogromna grupa dotychczasowych pożyczkobiorców utraciła dostęp do oferty sektora pozabankowego. Tego można się było spodziewać, był to wręcz zamierzony efekt. Natomiast FCA zdaje się nie przemyślało tego , co stanie się z klientami, którzy w wyniku zaostrzenia kryteriów scoringowych nie otrzymają pożyczki? Ich zapotrzebowanie na dodatkowe środki finansowe nie zostało zaspokojone. Zostali oni więc zmuszeni do pożyczania w droższych, często nielegalnych źródłach.  Co wielu z nich wpędziło w jeszcze większe problemy finansowe. Wywołało to więc skutki odwrotne do zamierzonych prze ustawodawcę. Jak widać same dobre intencje nie wystarczą, a zaostrzenie restrykcji nie zmniejszy popytu na pożyczki. Kolejnym skutkiem brytyjskich regulacji było znaczne zmniejszenie rynku pożyczek pozabankowych, na którym dominowały obok wongi jeszcze dwie firmy. Jedna z nich nie przetrwała tych zmian, dwie pozostałe odnotowały znaczne spadki przychodów. Wonga np. w 2015 roku wygenerowała przychód niższy o 64%. Taniej już było Obecna sytuacje sektora pożyczkowego w  Wielkiej Brytanii jest kiepska. Tego samego zdania jest The Consumer Finance Association, brytyjska organizacja zrzeszająca największe brytyjskie firmy pożyczkowe. Dokładne konsekwencje opisywanych działań będą możliwe do określenia, gzy FCA opublikuje swój raport. Na tą chwile zauważono, że wzrósł odsetek osób zalegających z rachunkami oraz osób, które decydują się na drogie kredyty krótkoterminowe.W efekcie 600 000 brytyjczyków się w droższych, nie do końca uczciwie działających instytucjach. Wynika to z tego, że nie wszystkie podmioty na rynku zostały objęte regulacjami, co ewidentnie uderza tylko w wąską grupę instytucji udzielających szybkich pożyczek. Spod regulacji wymknęły się np. firmy oferujące pożyczki pod zastaw lub z żyrantem, które w obecnej sytuacji przeżywają rozkwit.  

Czy tak chętnie korzystamy z bezpłatnych chwilówek?

Wydawać by się mogło, że trend na pożyczki online cały czas trwa. Wiadomo, że wszędzie mówi się o ich korzyściach. Na pewno do zalet w tym zakresie można powiedzieć, że możemy o nie wnioskować bez wychodzenia z domu. Wystarczy nam dostęp do komputera z podłączonym internetem. Poza tym mówi się, że możemy liczyć na szybki proces decyzyjny. Faktycznie, w wielu firmach, możemy przejść weryfikację w ciągu – nawet –  15 minut. Poza tym w ofercie firm pożyczkowych mamy darmowe chwilówki, czyli musimy zwrócić dokładnie tyle o ile wnioskowaliśmy. Oczywiście pod warunkiem, że zwrócimy pieniądze w wyznaczonym terminie. Wszystko brzmi dosyć kolorowo, ale czy ludzie chętnie korzystają z szybkich  pożyczek online? Czynniki, które hamują popularność bezpłatnych pożyczek! Przeciwnicy pożyczania w sieci, jako pierwszy argument przeciw takim produktom wyliczają nieduże kwoty darmowych chwilówek. Z tytułu bezpłatnych pożyczek możemy liczyć na kwotę rzędu 2-3 tys. zł, bo takie są dostępne. Taką sumą da się załatać domową dziurę na zaledwie kilka tygodni, ale o jakichś większych inwestycjach nie ma oczywiście  mowy. Małe  odświeżenie mieszkania, naprawa zepsutego samochodu, opłacenie podróży zagranicznej – przy tego typu wydatkach doskonale sprawdzają się darmowe chwilówki. Drugim argumentem, który można przytoczyć przeciwko darmowym chwilówkom to krótki okres kredytowania.  Większość firm wymaga bowiem zwrócenia pieniędzy w ciągu zaledwie 30-60 dni – trudno więc mówić o jakimkolwiek nacieszeniu się otrzymanymi pieniędzmi. Konieczność niemal natychmiastowego oddania tego, co się przed chwilą otrzymało, w oczach wielu osób wyklucza sensowność sięgania po bezpłatne chwilówki. Cóż, ja bym tak surowy w ocenie nie był, jeśli chodzi o ten argument.  Tak naprawdę po taki produkt sięgają osoby, którym zbrakło kilku tysięcy do sfinansowania jakiegoś ważnego wydatku lub chcą coś przyspieszyć, ale mają pewność, że już za miesiąc będą mieli przypływ gotówki i bez problemu będą mogli zwrócić pożyczone pieniądze. Kolejnym argumentem ludzi, którzy narzekają na pożyczki online to kontrola potencjalnego klienta w różnych listach dłużników (np. BIK czy KRD). W końcu na mieście, w radiu i telewizji można usłyszeć, że od wielu instytucji pozabankowych uzyskamy pożyczkę „bez BIK”. Jednak nie oszukujmy się, wiarygodność kredytowa osób wnioskujących o chwilówkę musi  być sprawdzana. Firmie również zależy na tym, żeby odzyskać pieniądze i chcą mieć kontakt z godnym zaufania klientem. Jak znaleźć ofertę darmowej chwilówki? Na pewno powinniśmy zapomnieć o ogłoszeniach ze słupa. Do szukania najlepiej użyć sprawdzonego i bezpiecznego narzędzia, jakim jest strona zapożyczeni.pl. Znajdziesz na niej listę dostępnych obecnie na rynku bezpłatnych pożyczek wraz ze wszystkimi szczegółami każdej z ofert. Z poziomu strony możesz bezpośrednio przejść na witrynę wybranej firmy. Znajdziesz tam informacje o: Wandoo, Credy, Miloan czy Lendon. Przekonaj się sam, że można pożyczać za darmo – bez żadnych odsetek i na zerowy procent! Chwilówka

Banki zachłysnęły się internetem, a teraz wychodzi im to bokiem!

Ostatnio cały internet huczy o fuzji Banku BGŻ i BNP Paribas, o scaleniu systemu Getin Banku z Open Finance i Getin Online czy w końcu o przeprosinach prezesa Jagiełło po łączeniu Inteligo z PKO Bankiem Polskim. Niestety, problemy z tymi zmianami miały zakończyć się po weekendzie, a ciągną się całymi dniami od oficjalnego terminu zakończenia operacji. Wiadomo, że taki proces nie jest łatwy i nie można wszystkiego przewidzieć, ale… patrząc od strony klienta, to nie jego problem. Czemu klient banku jest sfrustrowany? Nie ma się co oszukiwać, potencjał tkwi w internecie. Jednak wiele osób zapomina, że są to systemy, które nie zawsze działają sprawnie, mogą być przeciążone. Banki, nie chcąc być w tyle za firmami pożyczkowymi, również przeniosły wiele usług do sieci. Królem współczesnej bankowści jest internet, a królową aplikacja mobilna. Przyjrzyjmy się temu bliżej. Jeżeli chodzi o warunki podstawowych produktów bankowych – promocyjne kredyty na „klik” w bankowości mobilnej, premie pieniężne za płacenie w sklepach telefonem czy w końcu coraz droższe operacje w oddziałach. Nie powinien więc dziwić nikogo fakt, że klient odcięty od tych usług na dłuższy czas jest sfrustrowany. Dodatkowo, nie sądzę, że konsument przyzwyczajony do wygody będzie chciał potulnie iść do stacjonarnego oddziału banku, żeby wyjaśnić sprawę. Tradycyjne przerwy realizowane  w weekend i głównie w godzinach najmniejszej aktywności klientów są normą – teraz nawet sprzęt AGD potrzebuje czasem czasu na aktualizowanie oprogramowania. W banku jest mnóstwo przetwarzanych procesów, prace konserwacyjne systemów bankowych są niezbędne, żeby utrzymać higienę infrastruktury technicznej. Problem, jednak pojawia się wtedy, kiedy prace nie zostają ukończone według harmonogramu, a klienci – przyzwyczajeni do mobilnego korzystania ze swoich środków finansowych, są odcięci od usług. Co jeszcze zabawniejsze, ich pieniądze w magiczny sposób znikają z kont przez błędy nowych systemów. Można wpaść w panikę i zacząć narzekać, prawda? Klienci mają prawo wylewać swoje żale na banki, dlatego że to one zaczęły wszystko przerzucać w internet, którego nie opanowały w takim zakresie, jak pewnie same mniemają. Te zdanie poparte jest tym, że przygotowanie integracji systemów mają zaplanowane dużo wcześniej, od fuzji prawnej po operacyjną mija sporo czasu.   Firmy pożyczkowe na tle innowacji! Nowe technologie już zapisały się pozytywnie wspierając sektor pożyczkowy. Wykorzystują je głównie działy sprzedaży i obsługi klienta (systemy CRM), a aplikacje służą do zbierania informacji oraz do ich analizy, jak też do generowania rekomendacji opartych na algorytmach. Silnie zaznaczają swoją obecność internetowe porównywarki (zapożyczeni.pl) i robo-doradcy, dynamicznie rośnie też ich znaczenie dla osiągania celów sprzedażowych przez instytucje pożyczkowe. Nowe technologie, jeszcze kilka lat wcześniej wdrażały rekiny rynkowe takie jak Wonga czy Aasa. Teraz reszta firm specjalizująca się w chwilówkach czy pożyczkach na raty nie odstaje. Firmy: wandoo, super rata, InCredit, lendon, feniko świetnie utrzymują standardy udzielania pożyczek i minimalizują koszty ich przyznania. Dzięki temu, że jest mało błędnych decyzji kredytowych a wysoka technologicznie jakość narzędzi znacznie zwiększa procesy decyzyjne. Firmy pożyczkowe, oparte na postępie technologicznym, budują znaczną przewagę konkurencyjną wśród firm branży finansowej. Chwilówka

Kredyt na Allegro bez dodatkowych opłat – o co chodzi?

Potencjał pożyczek przez internet i kredytów wykorzystało Allegro podpisując umowę z Alior Bankiem. Do swojej usługi wprowadzili udzielanie produktów za pożyczki na raty z korzystnym, bo… zerowym oprocentowaniem. Przyjrzyjmy się sprawie. Zerowy kredyt na Allegro Kto z nas, chociaż raz w życiu nie kupił czegoś na Allegro. Nie oszukujmy się tam każdy znajdzie to, co akurat potrzebuje. Od strojów na bale przebierańców po kanapę do salonu i to wszystko bez wychodzenia z domu. Teraz wchodząc na ich stronę można trafić na taką informacje. „Tylko teraz Prawdziwe Raty PayU 0% na Allegro. Dzięki ratom PayU robisz zakupy nawet wtedy, gdy nie masz środków. Rozłóż płatność na 20 nieoprocentowanych rat. Szybko, łatwo i wygodnie – w 100% online – decyzja nawet w 15 minut – bez wysyłania dokumentów. Bez obaw wypełnij wniosek – dopiero, gdy otrzymasz pożyczkę, przedmioty z Twojego koszyka zostaną kupione. Na raty możesz kupić wiele przedmiotów od różnych dostawców na łączną kwotę od 300 zł do 20 000 zł. Zakupy na raty możesz zrobić we wszystkich kategoriach. Przykład reprezentatywny: całkowita kwota pożyczki: 1000 zł, RRSO (Rzeczywista Roczna Stopa Procentowa): 0,00%, oprocentowanie stałe 0%, całkowita kwota do zapłaty: 1000 zł, całkowity koszt: 0,00 zł (w tym: prowizja: 0 zł, odsetki: 0 zł, koszt ubezpieczenia: brak), 20 równych miesięcznych rat w wysokości po: 50 zł”. I wszystko byłoby pięknie, gdyby nie to, że system działa nieprawidłowo. Sprawdził go autor artykułu http://mirnal.salon24.pl/766927,zerowy-kredyt-na-allegro-traktuja-nas-powaznie-czy-to-tylko-lipa w bardzo dokładny sposób korespondując z Allegro. Co się okazało, nie wiadomo jaki jest powód odrzucenia wniosku o pożyczkę, zazwyczaj komentowane jest brakiem zdolności kredytowej. Chociaż autor tekstu podważa taki argument, bo jego dochody o tym nie świadczą, a odpowiedź otrzymał bardzo szybko. W jego mniemaniu wysłał to robot, który w ogóle nie ocenił jego możliwości finansowej. Poza tym w załączonym cytacie czytamy, że „Dzięki ratom PayU robisz zakupy nawet wtedy, gdy nie masz środków”. Coś tu jeszcze źle działa. Allegro powinno dogadać się z Alior Bankiem i usprawnić działanie swojej nowej usługi. A w tym czasie konsument może zrealizować zakupy za pieniądze z pożyczki online. Pożyczki przez internet na zakup produktów na raty W takich firmach jak: Feniko.pl, Wandoo, Credy, Rapida czy MILOAN otrzymacie najlepsze oferty pożyczek na raty. Dzięki temu zobowiązanie rozłożycie sobie na dogodne raty. Fakt, tutaj informacje o decyzji też można otrzymać bardzo szybko – mówi się nawet o 15 minutach, ale nie jest to wygenerowana wiadomość w kilka sekund mówiąca o tym, że nie ma się zdolności kredytowej. Najważniejsze to pamiętać o zasadach bezpiecznego pożyczania, bo tylko dzięki temu nie wpadniemy w spiralę zadłużenia. Chwilówka

Jak w tym roku wypadają święta wielkanocne?

Niezależnie od terminu, w jakim wypadają, święta to zawsze spore obciążenie dla domowego budżetu. Są oczywiście bardziej i mniej dogodne terminy dla poniesienia takich wydatków. Najkorzystniej z finansowego punku widzenia jest jeśli z organizacją świąt możemy poczekać do najbliższej wypłaty. Większość Polaków otrzymuje wypłatę na przełomie miesiąca, wtedy też najłatwiej jest ponieść dodatkowe wydatki. Wielkanoc jednak pod tym względem nas nie rozpieszcza w tym roku. Owszem zdarzały się lata, gdy wypadała na początku miesiąca. Data świąt wielkanocnych jest jak wiemy ruchoma i może przypaść między 22 marca, a 25 kwietnia przy czym terminy graniczne wypadają niezwykle rzadko. W 2017 roku święta przypadają na 15-16 kwietnia, a więc w środku miesiąca. Wielu z nas zastanawia się zapewne jak w takiej sytuacji sfinansować to wydarzenie i przetrwać do końca miesiąca? Tym bardziej, że aura za oknem coraz ładniejsza i dobrze byłoby połączyć ich organizację z jakimś wiosennym wyjazdem całą rodziną. Wyjazdy możemy też planować na jakieś inne pogodne weekendy ale skąd brać na to pieniądze? Święta za pożyczone okazuje się, że świetnym pomysłem, który umożliwi nam organizację udanych świąt bez rezygnacji z wiosennych wojaży mogą być pożyczki przez internet. Poniżej kilka ofert pożyczek idealnie dopasowanych do różnych wymagań: Lendon – to oferta pożyczki do 2500 zł za darmo. Kwotę tę możemy zwrócić do 45 dni Wandoo – oferuje 1500 zł na 30 dni również za darmo Feniko – jest szczególnie interesującą ofertą dla tych, którzy poszukują stosunkowo niewielkiej kwoty z możliwością spłaty w ratach. Można tu pożyczyć do 1000 zł na 4 raty. Dla tych, którzy przy okazji wiosennych porządków planują remont przyda się z pewnością większa kwota. Tą oczywiście najłatwiej spłacić w ratach. Tu interesujące mogą okazać się oferty takich firm jak Łatwaratka czy monedo now. Po te i więcej ofert zapraszamy do naszego rankingu najlepszych ofert pożyczkowych na http://zapozyczeni.pl. Chwilówka

Fintech i banki idą w parze!

Czasy, kiedy banki i Fintechy rywalizowały ze sobą odeszły do lamusa. Obecnie każdy bank posiada własny inkubator, nazywany inaczej akceleratorem. Takie modne słowa dobrze sprzedają się w mediach, dzięki czemu banki wyglądają na instytucje, które radzą sobie z nowymi trendami. Polskie banki współpracują w z mniejszymi firmami z branży Fintech. Przyjrzyjmy się, gdzie „mniejsi bracia” banków wypełniają lukę po wielkich instytucjach. Pożyczki online Jeszcze kilka lat wstecz, kiedy potrzebowaliśmy dodatkowego zastrzyku gotówki musieliśmy spotkać się z bankierem i zebrać wiele formalności, a także znaleźć żyranta i czekać na zatwierdzenia wniosku. Niejednokrotnie temu oczekiwaniu towarzyszy trzymanie kciuków, żeby wszystko przeszło pozytywnie. Teraz mamy zupełnie inną opcję i nie musimy tyle się stresować. Wystarczy zalogować się do aplikacji, wybrać stosowną opcje i pożyczkę możemy otrzymać w kilka minut, bez wizyty w oddziale banku. Duża w tym zasługa FinTechów, które często oferują dużo skuteczniejszy i szybszy scoring kredytowy. Potencjalny kredytobiorcy może być oceniany na przykład na podstawie jego aktywności na portalach społecznościowych – więcej o tym przeczytasz w artykule  Zadbaj o swój wizerunek w sieci – pożyczkodawcy korzystają z social media!. Banki przez długi czas były nieufne wobec takiej oceny ryzyka, jednak sukcesy odnoszone przez – głównie – firmy pożyczkowe postanowiły również brać przykład. Dodatkową zasługą, którą można przypisać zasługom Fintech są pożyczki P2P, czyli pożyczki społecznościowe. One również dostępne są bardzo szybko i przystępnie, a firm specjalizujących się w takich produktach jest coraz więcej. Co ciekawe, banki zaczęły nawiązywać współpracę ze startupami i wprowadzają tego typu usługi również w swoich serwisach. Firmy pożyczkowe  (takie jak: Wonga, Wandoo, ŁatwaRatka, Lendon czy credy) w tym zakresie wyprzedzają swoich „wielkich braci”, ale jak widać cały czas widać postęp w branży. Brak kolejek w sieci! To co jest zmorą przychodni, poczt i oddziałów banków to kolejki. Potrzeba donoszenia kolejnych wniosków do bankiera może być frustrująca nawet dla stoika. Teraz, dzięki FinTechom, taki obraz może nam się coraz bardziej zacierać. W ostatnich latach na świecie zaczęło się pojawiać coraz więcej startupów, które oferują takie same usługi jak wielkie banki. W Polsce firmy takie również działają, ale niestety są nieco niesprawiedliwie oceniane jako oszuści i lichwiarze. A firmy zajmujące się szybkimi pożyczkami online nie kryją swoich warunków, które finalnie zawarte są w umowie pożyczkowej. Poza tym, stawiają na edukacje społeczeństwa, bo udostępniają na swoich profilach zakładkę blog czy porady pożyczkowe, gdzie klient może rozeznać się branży. Dzięki eksperckim artykułom mogą zrozumieć pewne procesy i podjąć  świadome decyzje. Jeżeli chodzi o innowacje to banki wprowadziły wygodne aplikacje mobilne, dzięki czemu wszelkie sprawy klient może załatwić z domu. Niejasne kwestie można rozwiązać również poprzez czat z konsultantem, który coraz częściej zastępowany jest przez czatbota. Co ciekawe, banki chętniej i odważniej inwestują również w sztuczną inteligencje. Firmy pożyczkowe wykorzystujące Fintechy stały się silnymi graczami na rynku finansowym i wymusiły na bankach zmiany. Banki i startupy uzupełniają się, dzięki czemu wychodzą naprzeciw potrzebom konsumentów. Chwilówka

W ofercie miesiąca marca mamy głównie nowości

Znalazły się tam jednak również dwie znane już naszym czytelnikom oferty. Oto omawiane top 5: Feniko Wandoo Credy Rapida money Miloan Feniko oferuje pożyczki od 300 do 1000 zł w 4 ratach. Jest to ciekawa oferta dla ludzi potrzebujących pożyczyć niewielką kwotę pieniędzy z możliwością spłaty w ratach. Wandoo od 300 do 5000 zł na 30 dni. Ta oferta daje z kolei możliwość pożyczenia aż 5000 zł na 30 dni. Jest więc ona kierowana głównie dla klientów o dobrej płynności finansowej, którzy sa w stanie zwrócić 5000 zł w jednej transzy. Credy  pożyczki do 1500 zł na 30 dni. Dzięki swojemu autorskiemu systemowi aplikowania do kilku pożyczkodawców za pomocą jednego wniosku credy zapewnia wysoką skuteczność w pozyskiwaniu pożyczek. Rapida money – to program oferujący pożyczki w kwocie od 2500 zł do 15000 zł, na okres 12, 24 lub 36 miesięcy. Rapida wyróżnia się wyjątkowo niskimi kosztami pożyczki. Do uzyskania pożyczki wymagany jest gwarant. Miloan – w przypadku pierwszej pożyczki klient ma możliwość aplikowania o pożyczkę w przedziale 100 – 1500 zł. Przy drugiej pożyczce dostępna jest kwota do 2000 zł. Trzecia pożyczka możliwa jest do 2500 zł, czwarta do 3000. Maksymalna kwota pożyczki w miloan to 4000 zł. Wszystkie zobowiązania udzielane są na okres 30 dni. Chwilówka

chwilówka wandoo

Wandoo – nowa oferta w naszym rankingu

Wandoo to kolejna firma, która oferuje darmową pierwszą pożyczkę. W Wandoo nowy klient może uzyskać do 1500 zł na 30 dni za darmo, bez dodatkowych opłat czy prowizji. Pełna oferta Wandoo obejmuje kwoty od 300 zł do 5000 zł w gradacji co 100 zł. Wszystkie pożyczki udzielane są na okres 30 dni, a kwoty powyżej 1500 zł dostępne są dla stałych klientów. Oferta wandoo skierowana jest do osób między 20 a 70 rokiem życia, które nie figurują w rejestrach dłużników: InfoMonitor, Krajowym Rejestrze Długów, Rejestrze Dłużników ERIF. Proces aplikowania o pożyczkę w wandoo jest w pełni internetowy. Po wypełnieniu formularza rejestracyjnego, klient jest weryfikowany poprzez przelew 1 grosza na konto pożyczkodawcy. O przyznaniu pożyczki pożyczkobiorca informowany jest przez email bądź sms. Na dany moment oferta Wandoo spełnia wszystkie normy rynkowe dla chwilówek. Mamy więc 30 dni kredytowania, darmową pożyczkę w kwocie do 1500 zł, maksymalną kwotę pożyczki do 5000 zł, internetowy proces aplikowania.  Jest też coś ekstra. Do 16.02 kreatywni klienci wandoo, którzy opiszą jaką ciekawą przygodę ostatnio przeżuli mają szansę wygrać iPad mini. Chwilówka